Zieloni o polskiej prezydencji w Radzie UE: Za słowami nie idą czyny

wpis w: Aktualności | 0

2 września w Centrum Prasowym PAP w Warszawie odbyła się konferencja „Wyzwania polskiej prezydencji w Radzie UE”, organizowana wspólnie przez Grupę Zieloni/Wolny Sojusz Europejski w Parlamencie Europejskim oraz partię Zieloni 2004. W konferencji udział wzięli: Rebecca Harms (współprzewodnicząca, wraz z Danielem Cohn-Benditem, Grupy Zieloni/Wolny Sojusz Europejski) oraz współprzewodniczący Zielonych 2004, Małgorzata Tkacz-Janik i Dariusz Szwed. Dyskutanci zajęli się oceną dotychczasowych osiągnięć polskiej prezydencji i przedstawieniem swoich oczekiwań, co do jej przyszłych działań.

 

Rebecca Harms na wstępie zwróciła uwagę, że wystąpienie w Parlamencie Europejskim premiera polskiego rządu, Donalda Tuska, które inaugurowało polską prezydencję, zostało bardzo dobrze ocenione przez eurodeputowanych. Premier zarysował wówczas wizję Europy solidarnej w kryzysie, która potrzebuje jeszcze więcej integracji, co – jak zauważyła Harms – było zgodne z oczekiwaniami Zielonych, zwłaszcza po rozczarowującej prezydencji węgierskiej.

 

Jednak po dwóch miesiącach od objęcia przez Polskę prezydencji entuzjazm europejskich Zielonych został ostudzony. Harms martwi przede wszystkim bierność rządu Tuska wobec koncepcji europejskiego rządu strefy euro, którą lansują prezydent Francji, Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec, Angela Merkel. Zdaniem niemieckiej eurodeputowanej, to kolejny krok w stronę „Europy dwóch prędkości”, co powinno spotkać się ze sprzeciwem polskiej prezydencji.

 

Harms była także zaniepokojona konserwatywną polityką energetyczno-klimatyczną Polski i postrzeganiem unijnego pakietu klimatycznego jako zagrożenia dla polskiej gospodarki opartej na węglu. Harms przekonywała, że pakiet ten to ogromna szansa na stworzenie tysięcy nowych miejsc pracy w energetyce odnawialnej. Dlatego za krok wstecz uznała plany budowy elektrowni atomowej i wydobywania gazu łupkowego w Polsce.

 

Małgorzata Tkacz-Janik nazwała sceptycyzm polskiego rządu wobec długofalowych planów UE dotyczących przyszłości energetyki do roku 2050 „strzelaniem sobie goli do własnej bramki”. Wyraziła także zaniepokojenie podobną postawą samorządów. Zdaniem Tkacz-Janik, żyjemy w czasach transformacji, w których czas już zacząć kontrolowany proces odchodzenia od węgla, zamiast straszyć ludzi zapaścią gospodarczą i utratą miejsc pracy.

 

Na kolejnego gola strzelonego do własnej bramki przez polski rząd wskazywał Dariusz Szwed. Uznał za niego przegłosowanie 1 lipca przez Sejm – w dniu objęcia przez Polskę prezydencji – ustawy o nasiennictwie, która tylnymi drzwiami wprowadzała GMO do Polski. Szwed przypomniał, że większość Polek i Polaków sprzeciwia się uprawom GMO. Podkreślił rolę społeczeństwa obywatelskiego w przekonaniu prezydenta Bronisława Komorowskiego do zawetowania tej ustawy.

 

Dyskutanci poruszyli także inne kwestie, co do których mają wobec polskiego rządu zastrzeżenia. Dariusz Szwed wskazywał na nierównowagę w finansowaniu inwestycji transportowych w Polsce – Komisja Europejska rekomenduje proporcję 60% na drogi, 40% na kolej, zaś w Polsce proporcja ta wynosi 90% na drogi, 10% na kolej. Przyjęta przez UE biała księga dotycząca przyszłości transportu w UE określa rozwój transportu kolejowego jako priorytetowy. 

 

Rebecca Harms wyraziła nadzieję, że polski rząd poświęci więcej uwagi trudnej sytuacji na Ukrainie powstałej po aresztowaniu byłej premierki tego kraju, Julii Tymoszenko.

 

Harms przedstawiła także plan II Letniego Zielonego Uniwersytetu, który w dniach 8-11 września 2011 odbędzie się na polsko-niemieckim pograniczu, w Słubicach/Frankfurcie nad Odrą. Impreza będzie okazją do pogłębionej dyskusji nad aktualnymi dla UE wyzwaniami, takimi jak zmiany klimatu, wspólna polityka rolna czy prawicowy populizm w Europie.

 

Zostaw Komentarz