Zieloni po demonstracji w sprawie odwołania Radziszewskiej

wpis w: W Sejmie | 0

 

Podczas wczorajszej pikiety „Radziszewska musi odejść” zorganizowanej przez Partię Kobiet, przewodniczący Zielonych 2004 zabrali głos w sprawie postulatu odwołania Elżbiety Radziszewskiej, minister ds. równego traktowania w rządzie Donalda Tuska.

– Na budynku Kancelarii Premiera dumnie powiewa, obok polskiej, flaga Unii Europejskiej. Rząd polski do dziś nie wdrożył przepisów równościowych obowiązujących w całej Unii Europejskiej. To powoduje, że Polsce grożą kary sięgające nawet setek tysięcy euro za każdy dzień nieobowiązywania regulacji antydyskryminacyjnych – powiedział pod Kancelarią Dariusz Szwed, przewodniczący Zielonych. – Ale przecież nie kary, choć wielomilionowe, są tu najważniejsze. Kraje mające najlepsze prawo antydyskryminacyjne, takie jak np. Szwecja, po prostu najlepiej się rozwijają, gdyż równość wszystkich obywatelek i obywateli, wysoki poziom tolerancji i zaufania są podstawą tworzenia kapitału społecznego, a ten warunkiem zrównoważonego rozwoju i wysokiej jakości życia – dla wszystkich. Dlatego: Albo Radziszewska albo równość – Donald Tusk musi wybrać – konkludował Szwed.

– Brak ustawodawstwa antydyskryminacyjnego, prawo antyaborcyjne, które pozbawia kobiety należnej ochrony ich zdrowia i życia, brak edukacji seksualnej i straszenie uczniów homoseksualizmem, to tylko niektóre z wielu grzechów Pani Minister, które wytknęły rządowi organizacje pozarządowe w związku z okresowym sprawozdaniem do Komitetu Praw Ekonomicznych, Społecznych i Kulturalnych ONZ pod koniec ubiegłego roku. Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Ubiegłoroczne „raporty-cienie” przekazały Komitetowi Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Centrum Praw Kobiet i Kampania Przeciw Homofobii. Do dziś jednak nie wiadomo, jak rząd stara się kontrolować podziemie aborcyjne, którego istnienie zagraża zdrowiu i życiu kobiet. Nadal bez odpowiedzi pozostaje pytanie, dlaczego – poza kodeksem pracy – nie ma w Polsce ustawodawstwa antydyskryminacyjnego zgodnego z prawem UE? W tej sprawie na pewno w trybie pilnym skontaktujemy się z Grupą Zielonych w Parlamencie Europejskim. Zamiast realizować cele antydyskryminacyjne Minister Radziszewska szuka uzasadnienia dla dyskryminacji – podsumowała Małgorzata Tkacz-Janik, Przewodnicząca Zielonych 2004.

W piątek w Sejmie Zieloni, wspólnie z Partią Kobiet i Sojuszem Lewicy Demokratycznej przesłali do premiera Donalda Tuska list otwarty w sprawie odwołania minister Elżbiety Radziszewskiej.

Zostaw Komentarz